ATRAMENTY

Kyo-iro Flaming Red of Fushimi – test

kyoiro_redflameoffushimi_sm-1

Trzecim testowanym przez nas atramentem z serii Kyo-iro jest inkaust noszący dosyć enigmatyczną nazwę „Flaming Red of Fushimi”. Tak naprawdę ma ona odzwierciedlać charakterystyczną dla wielu japońskich świątyń pomarańczowo-czerwoną barwę.

Opakowanie:

Atrament jest oferowany w minimalistycznych kartonikach, które wykonane są z bardzo dobrej jakości papieru. W wielu miejscach napisy są tłoczone, co prezentuje się bardzo elegancko i nadaje opakowaniu odrobinę charakteru retro.

Z przodu umieszczono oszczędną w formie etykietę, której kolor tła oznacza równocześnie barwę zawartego wewnątrz kałamarza atramentu. Na boku opakowania umieszczono oznaczenie pojemności buteleczki. Najbardziej wyeksponowaną na odwrocie opakowania informacją jest fakt, że atramenty te zostały wyprodukowane w Kyoto.

kyoiro_redflameoffushimi_sm-2

kyoiro_redflameoffushimi_sm-3

Kałamarz:

Jeszcze bardziej minimalistyczna niż opakowanie jest butelka. Proste w formie, szklane naczynie wieńczy równie prosty w kształcie korek. Naczynie opatrzono jedynie skróconą etykietą.

kyoiro_redflameoffushimi_sm-4

kyoiro_redflameoffushimi_sm-5

kyoiro_redflameoffushimi_sm-6

kyoiro_redflameoffushimi_sm-7

Atrament:

Już po kolorze cieczy zawartej w butelce można łatwo wywnioskować z jakimi barwami będziemy mieli do czynienia. Atrament zasadniczo ma kolor czerwony, jednak bez trudu odnajdziemy w nim domieszkę pomarańczu i różu. To raczej specyficzne połączenie. Dla osób lubiących takie odcienie, inkaust ten z pewnością będzie ciekawą propozycją. Barwa jest mocno nasycona i żywa, dzięki czemu na papierze prezentuje się atrakcyjnie.

Tradycyjnie dla atramentów z serii Kyo-iro, odnotowano strzępienie i przebijanie występujące na słabej jakości papierach.

Cieniowanie jest dobre, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że mamy do czynienia z czerwonym atramentem, a te najczęściej nie słyną z wybitnego cieniowania.

Ponarzekać trzeba na przepływ. Wydawać by się mogło, że powinno być dobrze, gdyż ciecz nie wygląda na gęstą, jednak były momenty, kiedy musiałem walczyć o to, by na papierze pozostał odpowiednio wyraźny ślad. Takich problemów nie odnotowałem w poprzednich dwóch atramentach z tej serii, więc podejrzewałem, że w tym przypadku również będzie dobrze lub nawet bardzo dobrze.

Słabo przedstawia się także czas wysychania. Po 20 sekundach napisany przez nas tekst nadal jest tylko częściowo wyschnięty. Oczywiście nie dla każdego parametr ten ma znaczenie, jednak długi czas schnięcia może niektórym użytkownikom przeszkadzać.

Wodoodporność również nie należy do najmocniejszych stron tego atramentu.

kyoiro_redflameoffushimi_sm-8

kyoiro_redflameoffushimi_sm-9

kyoiro_redflameoffushimi_sm-10

kyoiro_redflameoffushimi_sm-11

kyoiro_redflameoffushimi_sm-12

kyoiro_redflameoffushimi_sm-13

kyoiro_redflameoffushimi_sm-14

kyoiro_redflameoffushimi_sm-15

kyoiro_redflameoffushimi_sm-16

kyoiro_redflameoffushimi_sm-17

kyoiro_redflameoffushimi_sm-18

kyoiro_redflameoffushimi_sm-19

kyoiro_redflameoffushimi_sm-20

kyoiro_redflameoffushimi_sm-21

Podsumowanie:

Flaming Red of Fushimi to z pewnością ciekawy atrament pod względem koloru, jednak wiele z jego właściwości prezentuje raczej przeciętny poziom. Problemy z przepływem, długi czas wysychania oraz słaba wodoodporność sprawiają, że raczej należałoby poszukać innego produktu prezentującego podobną kolorystykę. Przed zakupem polecam przetestować w piórze w którym mamy zamiar go używać. Polecić go można raczej wyłącznie miłośnikom japońskich atramentów, dla których będzie on po prostu ciekawym uzupełnieniem kolekcji.

appelboom_logoNa zakończenie chciałem podziękować sklepowi Appelboom za dostarczenie atramentu do testu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s