BALL

Ball Engineer III Bronze – recenzja

Zegarki typu „pilot” stanowią jedne z najbardziej konserwatywnych typów czasomierzy, jeżeli chodzi o stosowaną przy ich projektowaniu stylistykę. Wzorce wypracowane na bazie przyrządów występujących w kokpitach samolotów od lat stanowią inspirację do tworzenia naręcznych przyrządów służących do odmierzania czasu. Proste kształty wielu elementów ułatwiają także zastosowanie rurek trytowego podświetlenia, z którego przede wszystkim znana jest firma Ball.

Koperta mierzy 43mm średnicy, co jest wielkością raczej niezbyt wielką jak na średnice zegarków nacechowanych stylistyką związaną z lotnictwem. Wiele produktów konkurencji za wszelką cenę stara się zachować duże rozmiary zegarków osadzonych w kokpitach w ich przypadku często średnice dochodzą nawet do 47mm. 43mm wydaje się rozsądnym parametrem, gdyż czasomierz nie wydaje się ani zbyt mały, ani też nie jest przesadnie duży. Kopertę wykonano z brązu. Brąz nie tylko wydaje się być materiałem niezwykle „klasycznym”, ale i z uwagi na swoją specyfikę, potrafi się ciekawie przebarwiać wraz z czasem. Pozwala to na pewną możliwość wpływania na wygląd czasomierza – można pozwolić na proces patynowania, bądź też po prostu możemy metal wypolerować. Powierzchnia koperty jest szczotkowana. Dekiel ozdobiono dużą i bardzo atrakcyjnie się prezentującą podobizną dwupłatowca.

Z prawej strony koperty umieszczono zakręcaną koronkę, którą ozdobioną logo producenta. Wodoodporność została przez producenta określona na poziomie 100 metrów.

Na powierzchni czarnego cyferblatu umieszczono podziałkę minutową. Linie indeksów odpowiadających pełnym godzinom jak i same indeksy godzinowe podświetlono za pomocą rurek wypełnionych luminescencyjnym gazem. Szerokie, centralnie osadzone wskazówki wykonano w kolorze biało-czarnym. Biel ma poprawiać czytelność za dnia, natomiast w nocy oraz w słabych warunkach oświetleniowych czytelność jest zapewniona za pomocą trytu. Na godzinie 3 umieszczono podwójne okienko daty, które z pewnością podnosi walory użytkowe w codziennym użytkowaniu. Cyferblat chroniony jest za pomocą szkła szafirowego, które pokryto dodatkowo warstwą antyrefleksyjną.

W zegarku zamontowano mechanizm RR1102-SL z automatycznym naciągiem sprężyny. Werk otrzymał osłonę z z mumetalu, dzięki której udało się zapewnić znaczną odporność na działanie pola magnetycznego (do 80 000 A/m).

W zestawie z czasomierzem otrzymujemy skórzany pasek w kolorze brązowym, którzy sprawiał całkiem dobre wrażenie. Całkiem dobrze wkomponowuje się on w ogólną stylistykę produktu.

Podsumowanie:

Ball Engineer III Bronze to ciekawy i dobrze zegarek typu „pilot”. Wysoka jakość wykonania, duża czytelność wskazań oraz interesujące cechy (jak koperta z brązu czy trytowe podświetlenie), sprawiają, że z pewnością warto rozważyć go jako jedną z propozycji zakupowych jeżeli tylko poszukujemy zegarka w lotniczej stylistyce.

Zegarek do recenzji dostarczyła firma Morwa – będąca dystrybutorem zegarków marki Ball w Polsce.

1 odpowiedź »

  1. Widzę, że testy Ballów idą pełną parą.
    Przy kopercie z brązu pewnie kusiłoby mnie przyspieszenie patynowania 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s