ATRAMENTY

Montblanc Patron of Arts, Homage to Moctezuma I – Pierced Sky – test

Kolekcja Patroni Sztuki firmy Montblanc powiększona została o modele dedykowane azteckiemu władcy Moctezumie I. Z pewnością są to jedne z najbardziej unikalnych pod wieloma względami przybory piśmiennicze w całej serii Patron of Arts. W niniejszym artykule chcielibyśmy skupić się na atramencie, który wraz z notatnikiem stanowi uzupełnienie przyborów piśmienniczych.

Opakowanie:

Produkt zapakowano w prostopadłościenne, bardzo dobrej jakości, kartonowe opakowanie. Jego kolorystyka jest dopasowana do tematyki całej kolekcji. Na przedniej ściance zamieszczono grafikę przedstawiającą węża, którego wizerunek stylizowany jest na podobieństwo wzorów azteckich. Pasek poniżej rysunku, oraz wewnętrzna część pudełka, mają barwę sugerującą docelowy kolor uzyskiwany za pomocą tego atramentu na papierze.

Butelka:

Kałamarz mieści 50ml atramentu. Buteleczka posiada lekko karbowane ścianki. Kałamarz wygląda bardzo elegancko. Jakość wykonania jest bardzo wysoka. Charakterystyczna zakrętka jest dość masywna, bardzo prosta, a jednocześnie sprawia, że butelka wygląda naprawdę świetnie. Jej zwieńczenie zdobi logo producenta.

Atrament:

Nasycenie jest bardzo dobre. Pomimo stosunkowo jasnego koloru, zapisane notatki charakteryzują się dobrą czytelnością. Kolor nawiązuje do turkusu – kamienia, który był chętnie wykorzystywany przez Azteków do zdobienia przedmiotów codziennego użytku noszonych przez elity. Barwa balansuje pomiędzy kolorem niebieskim i zielonym. Muszę zaznaczyć, że generalnie nie przepadam za zielonymi atramentami, które mają dominantę niebieską – bardziej przemawiają do mnie odcienie skierowane w stronę zieleni przełamanych kolorem żółtym – bardziej kojarzących się z naturalną barwą roślinności. O ile projekt pióra dedykowanego Moctezumie I niezwykle mi się podoba (uważam zresztą, że jest on najbardziej oryginalnym i nieszablonowym projektem w ostatnich latach w ofercie firmy Montblanc), o tyle do barwy atramentu podchodziłem sceptycznie. „Na żywo” okazało się, że kolor jest pierwszym tego typu, który bardzo przypadł mi do gustu. Kolor jest „żywy” i ma w sobie coś, czego nie miały do tej pory inne atramenty, których kolor był podobny. Być może jest to pewna jaskrawość. Trudno to zdefiniować, jednak niewątpliwie na próbkach bardzo trudno było oddać realny kolor.

Strzępienia oraz przebijania nie zauważyłem. Przepływ jest doskonały. Stalówka jest odpowiednio nawilżana, a ciecz jest podawana bezproblemowo niezależnie od sytuacji. Dodatkowo nawet po kilkudniowym nieużywaniu pióra, startuje ono bezproblemowo.

Pomimo jasnej barwy atramentu, cieniowanie jest bardzo dobre. Różnica pomiędzy jasnymi oraz ciemniejszymi fragmentami jest łatwo zauważalna.

Wysychanie wypada całkiem dobrze – nieco ponad 10 sekund wystarcza, aby w przypadku zastosowania szerokiej i podającej sporo atramentu stalówki, otrzymać tekst będący suchy w przeważającej części. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że za podłoże testowe posłużył papier notatnika Rhodia DotPad, to rezultat ten możemy uznać za dobry.

Wodoodporność wypada słabo. Oczywiście atrament ten nie jest oferowany jako permanentny, jednak trzeba mieć świadomość, że zalanie notatek spowoduje ich utratę. Woda wypłukuje atrament z powierzchni papieru skutecznie do tego stopnia, że na przeważającym obszarze pozostaje jedynie jasno niebieskawa plama bez śladu linii, po której prowadziliśmy pióro.

Podsumowanie:

Homage to Moctezuma I – Pierced Sky to doskonały atrament, który można polecić wszystkim miłośnikom inkaustów o barwie turkusu. Polecam jego wypróbowanie również osobom, które do tej pory nie lubowały się w atramentach o podobnych kolorach. Atrakcyjne opakowanie i świetne parametry to niewątpliwe atutu tego produktu. W moim przypadku będzie to pierwszy odcień tego typu, który zagości na stałe w jednym z piór.

lacouronneducomte1

Na zakończenie chciałam podziękować sklepowi La Couronne du Comte za przekazanie atramentu do testu.

2 odpowiedzi »

  1. Atrament ma dość unikatowy kolor. Najczęściej używa się czarnego bądź niebieskiego. Trudno powyższym coś podpisać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s