ATRAMENTY

Taccia Cha (Brown) – test

O atramentach Taccia nigdy nie mówiło się ani nie pisało w naszym kraju zbyt wiele. Inkausty te można by nawet nazwać niszowymi, gdyż nie są oferowane przez żadnego z gigantów rynku przyborów piśmienniczych. Takie określenie może być jednak nieco błędne, gdyż firma Taccia produkuje naprawdę solidne produkty, a firma Nakabayashi (której logo znajdziemy również na opakowaniu) powinna być dobrze znana miłośnikom atramentów z tzw. „kraju kwitnącej wiśni”.

Opakowanie:

Kartonowe pudełeczko jest dobrej jakości. Nie jest ono może „super premium”, ale karton jest solidny. Na opakowaniu znajdziemy wszystkie niezbędne informacje – na swój sposób można by pudełeczko określić mianem „typowo japońskiego”. Poza próbką koloru i nazwą konkretnego atramentu, przyjemnym akcentem jest grafika, która nie tylko nawiązuje do barwy, ale i do tematyki, do której nawiązuje.

Kałamarz:

Bardzo atrakcyjny wizualnie pomimo swojej proste formy. To kolejny element, w przypadku którego widoczna jest „japońska szkoła” pomimo widniejącego na buteleczce napisu „Born in California”. Dodatkowo umieszczono podstawowe informacje takie jak pojemność kałamarza czy też informacje o kolorze (w formie nalepki na zakrętce). Ta ostatnia została wykonana z czarnego tworzywa bardzo dobrej jakości. Odkręcanie jak i zakręcanie nie stanowi problemu. Całość prezentuje się schludnie, prosto i elegancko. Kałamarz mieści 40ml cieczy.

Atrament:

Barwa atramentu przypomina namoczone liście herbaty. Brązowy kolor jest bardzo dobrze nasycony – można nawet przyznać w tym przypadku ocenę celującą. Nawet najcieńsza linia jest doskonale widoczna na powierzchni papieru.

Strzępienia ani przebijania nie odnotowałem na papierze Rhodia DotPad. Nawet kleks przebił na drugą stronę papieru niezbyt mocno, chociaż trzeba przyznać, że jeżeli atramentu pojawi się nieco więcej, to przebijanie potrafi być delikatnie widoczne.

Cieniowanie jest bardzo dobre. Paleta odcieni jakie udaje się uzyskać za pomocą tego atramentu jest naprawdę duża – od umiarkowanie jasnego brązu aż po prawie czerń (widoczną np. na krawędziach kleksa).

Przepływ jest doskonały. Stalówka jest świetnie nawilżana, wobec czego pisanie piórem z tym atramentem jest po prostu przyjemnością. Pod tym względem należy on do czołówki.

Wysychanie jest umiarkowanie długie – zastosowanie cieńszej i podającej mniej cieczy stalówki znacznie skraca czas potrzebny do otrzymania suchego tekstu. W przypadku szerokiej i podającej obficie ciecz stalówki „B” Lamy potrzeba jednak nieco czasu zanim zamkniemy notatnik.

Pod kątem wodoodporności atrament ten wypada raczej średnio. Woda wypłukuje większość barwnika, lecz na papierze pozostaje lekko szara baza, która pozwala na w miarę łatwe odczytanie zapisanej uprzednio treści.

Podsumowanie:

Taccia Cha to doskonały atrament w kolorze brązowym. Właściwie jedynie wodoodporność nie wypada w jego przypadku najlepiej, jednak producent nie oferuje go jako atramentu permanentnego – trudno więc mieć pod tym względem jakiekolwiek zastrzeżenia (a i tak jest całkiem nieźle).

1 odpowiedź »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s