Montblanc

Montblanc TimeWalker Chronograph 100

Foto: Materiały prasowe marki Mont Blanc

Foto: Materiały prasowe marki Mont Blanc

Od kilku lat możemy obserwować trend charakteryzujący się rozbudową asortymentu oferowanego przez producentów, o nowe, często nietypowe dla nich dziedziny. Jednym z najbardziej widocznych, jest chęć wytwarzania zegarków przez firmy zajmujące się dotychczas produkcją przede wszystkim przyborów piśmienniczych (z naciskiem na pióra wieczne). Jak przysłowiowe „grzyby po deszczu” mogliśmy oglądać coraz to nowe zegarki firm, które dotychczas konkurowały między sobą na zupełnie innej płaszczyźnie. W wielu przypadkach zabiegi te doprowadziły do powstania rzeczy, które nie tylko nie podniosły wg mnie statusu marki, ale z uwagi na swój wręcz jarmarczny charakter znacząco go osłabiły. Marką, która wyszła z tego pojedynku obronną ręką jest Mont Blanc. Firma ta nie tylko nie siliła się na tzw. „wyważanie otwartych drzwi”, ale postawiła również na sprawdzone rozwiązania i wysoką jakość, którą do tej pory oferowała firma Minerva. Poprzez przejęcie tego zacnego producenta zegarków, Mont Blanc zyskał nie tylko doskonałe zaplecze produkcyjne, ale i lata doświadczeń.

Tytułowy zegarek został zaprezentowany już jakiś czas temu, jednak jego premiera nie odbiła się większym echem w świecie miłośników zegarków. A szkoda, bo jest on przykładem konstrukcji nietuzinkowych, choćby z uwagi na tajemnicze „100” w nazwie. Liczba 100 oznacza, że zegarek jest w stanie odmierzać czas z dokładnością do setnych części sekundy. Pierwszy zaprezentowany przez Minervę zegarek tego typu pojawił się już w roku 1916. Rozwiązanie to jednak ostatecznie nie przyjęło się na dłuższą metę, z uwagi na znaczne skomplikowanie mechanizmu. W roku 2014 zaprezentowano jednak następcę tego zegarka – czyli tytułowego TimeWalker Chronograph 100.

Foto: Materiały prasowe marki Mont Blanc

Foto: Materiały prasowe marki Mont Blanc

Niezwykła jest nie tylko dokładność z jaką możemy mierzyć czas, ale i sam mechanizm. Aby umożliwić pomiar setnych części sekundy, balans musi wykonać 360 000 pół-wahnięć w ciągu godziny, co daje częstotliwość aż 50 Hz. Z uwagi na konieczność osiągnięcia tak wysokich parametrów, jasnym stało się, że mechanizm ten nie może powielać klasycznych rozwiązań stosowanych w tzw. chronografach (czyli zegarkach wyposażonych w funkcję stopera), które najczęściej pracują w przedziale 2,5 – 4 Hz. Wobec tego, zegarmistrzowie z Villeret podjęli decyzję o konieczności zastosowania dwóch balansów. Pierwsze, masywniejsze i większe koło pracuje z częstotliwością jedynie 2,5 Hz (18000 A/h), natomiast drugie (mniejsze) pracuje z częstotliwością wspomnianych 50 Hz (360 000 A/h) i odpowiada za pracę stopera.

Oddzielne są także bębny sprężyny. Zdecydowano się na takie rozwiązanie między innymi z uwagi na znaczną dysproporcję pomiędzy zużyciem mocy przez główną część mechanizmu, a częścią obsługującą stoper. Rezerwa chodu wynosi 100 godzin dla wskazania podstawowego, oraz 45 minut dla stopera pracującego z dokładnością do 1/100 sekundy. Werk został także wyposażony w dwa mechanizmy nazwane przez producenta zero-return. Dwupoziomowe koła kolumnowe odpowiadają za wskazanie licznika 15 minutowego oraz 60 sekundowego. Cały kaliber jest nie tylko przykładem doskonałej konstrukcji mechanicznej, ale również zdobniczej. Właściwie wszystkie komponenty zostały ozdobione, a wiele elementów zostało także wykończonych ręcznie. Manufakturowy kaliber MB M66-25 wyposażony jest w manualny naciąg sprężyny. W dodatku jest to konstrukcja typu „monopusher”, co oznacza, że wszystkie funkcje stopera (start/ stop/ reset) obsługuje się jednym przyciskiem.

Foto: Materiały prasowe marki Mont Blanc

Foto: Materiały prasowe marki Mont Blanc

Nietypowa jest także mierząca 45,6mm średnicy oraz 15,48mm wysokości koperta. Jest ona połączeniem tytanu, stali nierdzewnej, a także włókna szklanego. Ze tytanu wykonano uszy oraz główną ramę, w której został osadzony wkład z tytanu pokrytego warstwą z włókna węglowego. Wieńczący ją od frontu pierścień lunety zrobiony został ze stali, którą pokryto powłoką DLC (Diamond Like Carbon). Z tytanu wykonano także dekiel oraz koronkę, którą ozdobiono oczywiście logiem producenta. Do wypełnienia pierścienia lunety oraz dekla użyto szkła szafirowego.

Cyferblat to przykład nowoczesnego designu oraz tzw. sportowej elegancji. Stonowana paleta szarości prezentowana przez płytę mechanizmu (która częściowo tworzy tarczę) kontrastuje z czarnymi, a zwłaszcza czerwonymi elementami takimi jak pierścień wokół tarczy, indeksy podziałek dla stopera, czy też z centralnym sekundnikiem. Częściowe odsłonięcie mechanizmu od strony tarczy wzbogacone o wykonanie niektórych elementów z materiałów transparentnych nadaje tarczy głębi. Mała sekunda jest w tym przypadku transparentną tarczą z naniesioną nań podziałką. Znaczącej redukcji poddana została także podziałka godzinowa. Całość wieńczą szerokie rodowane wskazówki, które dodatkowo zostały wypełnione Super LumiNovą.

Zegarek jest oferowany na czarnym, szytym ręcznie pasku ze skóry aligatora, który dodatkowo wzbogacono o przeszycie w kolorze czerwonym. Osobiście uważam, że czasomierz ten jest jedną z najbardziej niezwykłych konstrukcji zaprezentowanych w roku 2014.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s