ATRAMENTY

Sheaffer Skrip Turquoise – test

sheaffer_turquoise_sm-5Dziś chciałbym zaprezentować test atramentu, który stoi w cieniu plejady najbardziej prestiżowych inkaustów na rynku, co nie znaczy, że nie jest wart uwagi. Trzeba przyznać, że atramenty kosztujące w obecnych warunkach poniżej powiedzmy 50zł za kałamarz, nie są uważane za zbyt luksusowe. Czy to znaczy, że są gorsze? Chciałbym odpowiedzieć na to pytanie przynajmniej w odniesieniu do atramentu firmy Sheaffer w kolorze turkusowym, który był nagrodą w konkursie organizowanym przez sklep Twoje Pióro (jeszcze raz dziękuję 🙂 ).

Opakowanie:

W tym względzie panuje pragmatyzm. Prostopadłościan z transparentnego tworzywa ma za zadanie umożliwiać równe ustawienie większej ilości atramentów w pudełku transportowym, bądź na półce sklepowej. Element ten nie wygląda źle, ale zachwycać się również nie ma czym. Podejrzewam, że w znaczącej większości przypadków zakupionych atramentów, element ten ląduje w kosztu zaraz po zakupie, a osoby to czyniące nie robią sobie z tego tytułu wyrzutów. Nie dziwię się.

sheaffer_turquoise_sm-1Butelka:

Ta wygląda już znacznie ciekawiej. Gdyby zakrętka powielała aspiracje co do formy prezentowanej przez butelkę, to całość była by stożkiem. Co więcej, jej powierzchnia jest ciekawie ukształtowana, przez co wygląda atrakcyjnie. Większą część butelki przysłania jednak etykieta, która moim zdaniem mogła być mniejsza. Niemniej ta, która jest, prezentuje się całkiem nieźle. Na pewno jest estetyczna i nieprzeładowana. Zawiera ona zresztą tylko logo producenta, napis „Skrip” oraz subtelną grafikę pióra wzbogaconą o graficzną informację co do koloru zawartego w butelce. Producent postawił na prostotę. Nie mamy do czynienia z zawiłymi nazwami, których odszyfrowanie wymaga użycia słownika, bądź skorzystania z rad poety. Czarny to czarny, niebieski to niebieski, a turkusowy jest turkusowy itd. Prostota nazw powoduje, że w ułamku sekundy sięgamy po odpowiednią butelkę. Mieści ona 50ml płynu. Zakrętka prezentuje raczej standardowy poziom wykonania dla atramentów z tej półki cenowej, tzn. spełnia swoją rolę, jest całkiem wygodna, ale jakością wykonania i użytego materiału nie zwala z nóg. Niemniej jest całkiem przyzwoicie. Wszak wolę tańszą zakrętkę plus lepszy atrament niż odwrotnie.

sheaffer_turquoise_sm-2

sheaffer_turquoise_sm-3

sheaffer_turquoise_sm-4

sheaffer_turquoise_sm-6

sheaffer_turquoise_sm-7

sheaffer_turquoise_sm-8

sheaffer_turquoise_sm-9

sheaffer_turquoise_sm-10Atrament:

Inkaustów, które mają „turkus” w nazwie, jest w sprzedaży bez liku. Wiele z nich jednak przełamanych jest zieloną bądź ciemnoniebieską dominantą, która sprawia, że (parafrazując znane powiedzenie) „zawartość turkusu w turkusie” jest niewielka. Kolor proponowany przez firmę Sheaffer jest jednak niezwykle nazwijmy to „czysty”. Bez trudu po spojrzeniu na próbki pisma, czy też kleksy przed oczami stają nam fotografie nadmorskich terenów w tzw. „ciepłych krajach”. Jasna (ale nie przesadnie), żywa, dodająca energii barwa sprawia, że już pierwsze wrażenie jest dobre.

Druga duża zaleta tego atramentu to cieniowanie. Pod tym względem również może on stawać w szranki z często droższymi odpowiednikami. Cieniowanie jest bardzo dobre, a przy pisaniu stalówką mocowaną w obsadce, którą z kolei maczałem w kałamarzu – zaobserwowałem połyskiwanie końcówek linii z których składają się poszczególne litery.

Nie zauważyłem problemów ze strzępieniem i przebijaniem. Czas schnięcia jest naprawdę dobry. Przy połączeniu pióra Lamy Joy ze stalówką stub 1.5 oraz papieru pochodzącym z notesu Rhodia DotPad, już po około 5 sekundach uzyskujemy całkiem przyzwoity wynik. Po 10 sekundach rozmazać możemy tylko najbardziej nasycone atramentem fragmenty. Zresztą sytuacja ta ma miejsce od samego początku. Wyraźnie widać, że nawet w przypadku próby dla 1 sekundy, fragmenty mniej nasycone nie ulegają żadnej deformacji.

Jedyne zastrzeżenie mam do przepływu. Jest on dobry, ale jest wiele atramentów, w przypadku których ocena tego parametru jest wyższa.

sheaffer_turquoise_prsm-1

sheaffer_turquoise_prsm-2

sheaffer_turquoise_prsm-3

sheaffer_turquoise_prsm-4

sheaffer_turquoise_prsm-5

sheaffer_turquoise_prsm-6

sheaffer_turquoise_prsm-7

sheaffer_turquoise_prsm-9

sheaffer_turquoise_prsm-10

sheaffer_turquoise_prsm-11

sheaffer_turquoise_prsm-12Podsumowanie:

To wręcz dziwne, że tak dobry atrament, który w dodatku jest tak tani (obecnie ceny w sklepach oscylują wokół 25zł za butelkę 50ml), jest tak mało popularny. Oczywiście – wspomniany przepływ, który jest dobry, lecz nie idealny sprawia, że być może jest to jeden z powodów. Trzeba jednak pamiętać, że atramenty mające ten parametr lepszy najczęściej są przynajmniej 3-4 razy droższe. Pozostałe właściwości sprawiają, że atramentem tym zdecydowanie chce się pisać, dlatego ja ten atrament bardzo polecam. W tej cenie trudno o tak dobre atramenty.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s