ATRAMENTY

Sailor BungBox – Piano Mahogany – test

sailor_piano_mahogany_bsm-2Na łamach Zegarki i Pióra znalazł się już test jednego z atramentów przygotowanych przez firmę Sailor dla sklepu BungBox. Mowa o kolorze Dandyism. Gdy tylko nadarzyła się okazja jego zamówienia – przeszedłem do działania. Jednego atramentu nie opłacało się wysyłać z tak daleka, więc musiałem wybrać coś jeszcze spośród tego co było dostępne. Wybór padł na Piano Mahogany…

Opakowanie:

Atramenty z serii BungBox sprzedawane są w kartonowym opakowaniu koloru grafitowego. Na jego powierzchni umieszczono grafikę będącą wspólnym mianownikiem wszystkich atramentów z serii. Jest to rysunek przypominający stalówkę oraz sekcję pióra wiecznego. W pierwszym momencie trudno nawet zorientować się, jaka firma jest tak naprawdę producentem owego inkaustu. Dowiedzieć się możemy natomiast, że jest to „atrament dla piór wiecznych”. Butelka zawiera 50ml płynu. Całość robi dobre wrażenie, a karton jest bardzo dobrej jakości.

sailor_piano_mahogany_bsm-1

sailor_piano_mahogany_bsm-3

sailor_piano_mahogany_bsm-5

sailor_piano_mahogany_bsm-4Butelka:

Ciecz zawarta jest w charakterystycznej dla firmy Sailor butelce. Ma ona objętość 50ml. Jej forma jest prosta, ale moim zdaniem funkcjonalna, a jej wygląd jest przyjemny dla oka. Szeroki korek sprawia, że umieszczenie dowolnego pióra w otworze butelki jest bezproblemowe. Z przodu naczynia umieszczono niewielką, prostokątną etykietę. Moim zdaniem prezentuje się ona naprawdę ładnie. Podsumowując, butelka bardzo mi się podoba. Być może nie jest to najpiękniejszy kałamarz na rynku, ale jest na pewno ładny i prezentuje się schludnie. Ta prostota na swój sposób urzeka. Typowo japoński pragmatyzm.

Etykieta to wzór niedoboru informacji – na białym tle umieszczono wizerunek pianina oraz nazwę atramentu. „Co, jak, gdzie, ile i dlaczego?” – o tym nie ma nawet słowa. Brak nawet nazwy firmy, która owy inkaust wyprodukowała, tak więc równie dobrze etykietę tę moglibyśmy nakleić na dowolny wyrób innego producenta o takiej nazwie.

Atrament:

Najkrócej można by ten atrament scharakteryzować zdaniem „to Sailor więc wszystko jest jasne”… Nasycenie jest bardzo dobre. Barwa jest intrygująca i wciągająca zarazem. Jest to trochę fiolet, trochę brąz i trochę bordo. Ogólnie nie przypomina praktycznie niczego co testowałem do tej pory. Kolor jest przyjemny dla oka.

Strzępienia i przebijania nie odnotowałem (to ostatnie występuje właściwie jedynie w przypadku „kleksów”).

Cieniowanie jest bardzo dobre, chociaż z uwagi na ciemny kolor atramentu nie jest ono aż tak wyróżniające się jak w niektórych produktach tej firmy. Przepływ to cecha, która w przypadku produktów Sailora wyznacza standardy. Jest on doskonały, a nawilżenie stalówki jest idealne. Pisanie piórem zatankowanym tym atramentem to duża przyjemność.

Pozytywnie zaskakuje czas wysychania. Pomimo użycia naprawdę szerokiej oraz podającej sporo cieczy stalówki pióra Lamy Joy, wystarczy niewiele ponad 10 sekund by cieszyć się suchymi notatkami.

Dużą zaletą jest także solidna wodoodporność. Woda wypłukuje bordowy barwnik, natomiast na papierze pozostaje wyraźnie zarysowana fioletowa baza, dzięki której bez problemu odczytamy napisany wcześniej tekst.

sailor_bungbox_pianomahogany_sm-1

sailor_bungbox_pianomahogany_sm-2

sailor_bungbox_pianomahogany_sm-3

sailor_bungbox_pianomahogany_sm-4

sailor_bungbox_pianomahogany_sm-5

sailor_bungbox_pianomahogany_sm-6

sailor_bungbox_pianomahogany_sm-7

sailor_bungbox_pianomahogany_sm-8

sailor_bungbox_pianomahogany_sm-9

sailor_bungbox_pianomahogany_sm-10

sailor_bungbox_pianomahogany_sm-11

sailor_bungbox_pianomahogany_sm-12

sailor_bungbox_pianomahogany_sm-13

sailor_bungbox_pianomahogany_sm-14

sailor_bungbox_pianomahogany_sm-15Podsumowanie:

Piano Mahogany z serii BungBox to niewątpliwie świetny, choć drogi atrament. Za buteleczkę tej cieczy przyjdzie nam zapłacić obecnie ok. 43USD (+VAT), czyli przy obecnym kursie $ daje kwotę 215zł (do tego musimy dodać jeszcze solidną kwotę za wysyłkę). Niewątpliwie kolor jest oryginalny i ciekawy, a właściwości doskonałe. Czy inkaust ten jest wart takiej ceny? Na to pytanie każdy powinien odpowiedzieć sobie sam. Ja gdybym miał zamawiać go jeszcze raz, to uczyniłbym to ponownie – nawet kosztem sprzedania kilku innych atramentów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s