ATRAMENTY

Bookbinders Snake Ink – Ground Rattler

Przetestowaliśmy dla Was kolejny atrament Bookbinders z serii Snake Ink. Kilka z nich już mieliście okazję poznać na łamach Zegarki i pióra. Pora na szarości w Ground Rattler.

Jak zapewne już wiecie, seria Snake Ink poświęcona jest różnym gatunkom węży. W jej skłąd wchodzi 8 kolorów (Blue Coral; Eastern Brown; Emerald Boa; Everglades Ratsnake; Red-belly Black; Red Spitting Cobra; Ground Rattler; Blue Racer). Trzeba przyznać, że twórcy tych inkaustów znakomicie odwzorowali barwy gadów, którym poświęcone są poszczególne inkausty. I tak też jest z Graund Rattler. Kolor mnie osobiście nie odpowiada, ale trzeba przyznać, że szarość jest bardzo zbliżona do łusek węża Sistrurus miliarius zamieszującego południowo-wschodnia część USA.

Test wykonano na Papierze Rhodia Dotpad, piórem Lamy Logo „M”

Opakowanie:

Zamiast klasycznego kartonowego pudełka, otrzymujemy malutki worek wykonany z grubego, plecionego lnu. Przewiązany jest on grubym sznurem. Całość opasana jest papierową etykietą o mocno charakterystycznym wzorze. To wszystko sprawia, że produkt wyróżnia się na półce. 

Butelka:

Wewnątrz worka odnajdziemy butelkę, która przypomina trochę pojemnik na lekarstwo. „Apteczny” charakter kałamarza potęgowany jest przez etykietę wzorowaną na przedmiotach „z epoki”. Prosta forma kałamarza dobrze komponuje się z ogólną stylistyką całości. Butelka mieści 30ml cieczy. Cena za butelkę w europejskich sklepach to ok. 13 euro.

Atrament:

Kolor Ground Rattler to taka „mysia” szarość – przypomina kolor jaki uzyskuje się rozcienczając szary atrament wodą. Jak dla mnie to najmniej udany kolor z całej serii Snake Ink’ów. Tekst jest widoczny, jednak jak dla mnie zbyt słabo nasycony. Wydaje się, że po wyschnięciu nieco ciemnieje na kartce, bo podczas nanoszenia na papier jest mniej widoczny niż widać w próbkach pisma.

Parametry:

Nasycenie – dla mnie słabe

Cieniowanie – dość dobre

Przepływ – dobry

Przebijanie – brak

Strzępienia – brak

Wysychanie – szybkie (3–5s)

Przepływ jest dobry, w piórze atrament sprawuje się bardzo dobrze, nie przerywa, nie widać strzępienia ani istotnego przebijania.

Wodoodporność jak na Snake Ink można uznać za całkiem niezłą. Sam atrament ma taki odcień, że wydaje się być nieco rozmyty. Po potraktowaniu kartki testowej wodą tekst nadal jest dosyć widoczny.

Nasycenie jak dla mnie jest słabe. Cieniowanie zaś wygląda tu dość przyzwoicie. Kilka warstw atramentu daj nam całkiem przyjemną szarość. Przy grubszej, mokrej stalówce kolor powinien wyglądać zdecydowanie lepiej.

Wysychanie jest chyba najlepsze z dotychczas przetestowanych Bookbindersów – przy dosyć mokrej „M” Lamy wysychanie trwa ok. 5 s.

Podsumowanie:

Podsumowując – dla mnie atrament ma zbyt blady kolor jeśli używać go do pisania, natomiast całkiem dobrze sprawdzi sie przy rysunkach, bo cieniowanie ma się tu całkiem dobrze. Trzeba przyznać że parametry, jak przepływ strzepienie czy przebijanie również trzeba ocenić bardzo dobrze. Jeśli więc lubicie takie kolory, to jest to ciekawy inkaust, który powinniście mieć w swojej kolekcji. Dla tych, którzy wola nieco praktyczniejsze czy bardziej nasycone kolory to zdecydowanie odradzam.

appelboom_logoNa zakończenie chciałam podziękować sklepowi Appelboom za dostarczenie próbki atramentu do testu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s