BALL

Ball Trainmaster Worldtime – recenzja

Czasomierze pozwalające odczytywać czas w najważniejszych miastach świata są wdzięcznym tematem do interpretacji. Pod pewnymi względami tzw. ” world-traveller’y” można uznać za klasykę. Tematyka ta jest także mocnym sprawdzianem na umiejętność zaprojektowania przejrzystego i czytelnego cyferblatu.

Właśnie ta ostatnia cecha sprawia, że obecnie obfitość oferty tego typu zegarków jest nieco złudna. W rzeczywistości nie jest to bowiem wybór tak szeroki jak można by się było spodziewać. Niedawno jednak mieliśmy możliwość fotografować model Trainmaster Worldtime, który wpisuje się w te założenia.

Wykonana ze stali nierdzewnej koperta mierzy 41mm średnicy oraz 12,5mm wysokości. Optycznie czasomierz wydaje się nieco mniejszy niż podają to parametry. Jest to wypadkowa połączenia dosyć szerokiego, opadającego tarasowo pierścienia lunety oraz okręgu, na którym umieszczono nazwy miast. Oba te elementy sprawiają, że zasadnicza część tarczy jest mniejsza w porównaniu do typowego zegarka dysponującego jedynie podstawowym zestawem wskazań. Powierzchnia koperty stanowi połączenie powierzchni polerowanych oraz szczotkowanych. Z prawej strony koperty umieszczono zakręcaną koronkę, której zwieńczenie ozdobiono logo producenta. Wielkość i karbowanie zostały dobrane tak, by zapewnić wygodę użytkowania. Wodoodporność producent oszacował na 50m.

Tarcza zegarka jest utrzymana w kolorze czarnym. Z ciemnym tłem kontrastują białe elementy pierścienia stref czasowych, podziałki oraz tła podwójnego datownika (dzień miesiąca na godzinie 3 oraz dzień tygodnia na godzinie 6). Monochromatyczna kolorystyka przełamana została akcentami w kolorze czerwonym. Ożywiają one znacznie całą kompozycję, która nie traci jednak nic ze swojego eleganckiego wyglądu. Nakładane indeksy godzinowe wzbogacono łącznie trzynastoma rurkami z gazem o właściwościach luminescencyjnych. Dzięki temu, odczytanie aktualnego czasu jest proste niezależenie od panujących warunków oświetleniowych. Tym co niewątpliwie przykuło moją uwagę, jest ciekawe zróżnicowanie faktur tarczy. Zewnętrzne pierścienie są szczotkowane, podczas gdy centralna część ma już gładszą strukturę. Obie faktury rozdzielono karbowanym radialnie pierścieniem. Szczerze powiedziawszy, właśnie takie detale sprawiają, że warto zastanowić się nad produktami firmy Ball podczas zakupu czasomierza.

W zegarku zamontowano mechanizm BALL RR1501-C, który wyposażono w automatyczny naciąg sprężyny. Do łożyskowania ruchomych elementów użyto 26 kamieni. Dokładność wskazań jest potwierdzana certyfikatem COSC, a na tarczy i deklu czasomierza umieszczono napis „chronometer”. Model ten jest odporny na działanie pola magnetycznego o natężeniu do 5000Gs. Pracę i zdobienia mechanizmu można oglądać przez wypełnienie dekla, które wykonano ze szkła szafirowego.

W zestawie z zegarkiem możemy otrzymać czarny pasek ze skóry krokodyla bądź bransoletę ze stali nierdzewnej. W fotografowanym egzemplarzu zamontowany był pasek skórzany, który sprawiał wrażenie solidnego i estetycznego.

Podsumowanie:

Moim zdaniem Ball Trainmaster Worldtime to bardzo udany czasomierz – również dla osób, które uważają, że funkcja od której wzięła się nazwa jest dla nich zbyteczna. Stylistyka balansuje pomiędzy elegancją a tym, co zwykło się już nawet w naszym kraju określać mianem „casual”. W pozornie prostych elementach udaje się również znaleźć sporo interesującego detalu. Zegarek wyceniono na 10700zł co z pewnością nie jest kwotą małą, jednak patrząc na ceny produktów konkurencyjnych, to suma ta wydaje się całkiem atrakcyjna – zwłaszcza biorąc pod uwagę wysoki poziom wykonania i dbałość o szczegóły.

Zegarek do recenzji dostarczyła firma Morwa – będąca dystrybutorem zegarków marki Ball w Polsce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s