ATRAMENTY

Montblanc Elixir Colorist Collection – Pourpre – test

Pojawienie się kolekcji o nazwie Elixir Colorist Collection marki Montblanc spowodowało pewne pozytywne zamieszanie wokół tych produktów. Stosunkowo niewielka ilość informacji oraz prognozowane ceny sprawiły, że wiele osób było i nadal jest zainteresowana tymi produktami. Ciekawość podsyca zupełnie inne opakowanie oraz brak powiązania z jakąkolwiek linią przyborów piśmienniczych tego producenta. Linia Elixir jest samodzielną ofertą inkaustów przeznaczonych dla piór wiecznych.

Opakowanie:

Karton z którego wykonano opakowanie jest bardzo wysokiej jakości. Elementy wykonane w kolorze czarnym mają delikatne prążkowanie w układzie wertykalnym. Na górnej ściance umieszczono logo producenta. Nazwa firmy wraz z pomniejszonym logo pojawia się na frontowej ściance. Pomiędzy zasadniczą częścią opakowania oraz pokrywą prześwituje kolorowa stawka, której barwa uzależniona jest od koloru wybranego atramentu. Na owej wstawce naniesiono oznaczenie kolekcji oraz nazwę odpowiedniego koloru.

Butelka:

Prostopadłościenny kałamarz wykonano ze transparentnego szkła. W odróżnieniu od klasycznych buteleczek firmy Montblanc, zakrętka jest kontynuacją całej formy. Na uwagę zasługuje sposób w jaki pracuje gwint zakrętki – wszystko jest spasowane bardzo precyzyjnie. Kałamarz mieści 50ml cieczy.

Atrament:

Pourpre oznacza oczywiście kolor purpurowy. W tym miejscu trzeba wyjaśnić, że określenie to często odnosi się do koloru bliższego bordo, a czasem nieco bardziej zbliżonego do fioletu. Tytułowy produkt jest jednak bliższy klasyce. W założeniu, trzy pierwsze kolory z serii Elixir nawiązują do barw ze starożytności. Purpura znana była już od około 1400 roku p.n.e. Barwnik ten wytwarzano przede wszystkim z mięczaków pozyskiwanych z morza. Barwa purpurowa ze względu na skomplikowany proces produkcji szybko stała się kolorem szlachty i najwyższych władz państwa (strój barwiony w całości purpurą był przywilejem zarezerwowanym wyłącznie dla cesarza). Przepis na atrament oparty jest na czystym ekstrakcie z koszenili i karminu z Ameryki Południowej.

Nasycenie oceniłem jako plasujące się pomiędzy dobrym i bardzo dobrym. Pisany tekst jest czytelny, aczkolwiek w cienkiej stalówce kolor ulega rozjaśnieniu. Barwa wydaje się naturalna, bez sztucznej saturacji. Odcień prezentuje się na papierze elegancko i dostojnie – z pewnością jest to odpowiedni wybór także na tzw.  oficjalne okazje.

Nie zauważyłem przebijania czy strzępienia. Jedynie na papierach o niskiej jakości można zauważyć lekkie przebijanie.

Przepływ jest doskonały. Atrament pod tym względem jest fenomenalny i nie jest to określenie zastosowane „na wyrost”. Stalówka jest nawilżana doskonale, dzięki czemu pióro wręcz płynie po papierze. Szczerze przyznam, że o ile przepływ najczęściej jest bardzo dobry w atramentach firmy Montblanc, to purpurowy Elixir jest pod tym względem wybitny. Oczywiście odbija się to na wydłużeniu czasu schnięcia, jednak w normalnym użytkowaniu nie powodowało to dyskomfortu (pomimo, że mówimy o pisaniu przy użyciu szerokiej stalówki).

Cieniowanie jest umiarkowanie dobre. Atrament ten oferuje szeroką paletę odcieni, jednak przy typowej stalówce nie jest ono nadmiernie eksponowane. Być może wynika to właśnie z wspomnianego już przepływu, który sprawia, że atrament dosyć równomiernie wypełnia pisane przez nas litery.

Zaskakująco dobrze wypada też test wodoodporności. Myślę, że spokojnie można atrament ten nazwać permanentnym, lub przynajmniej mocno odpornym na działanie wody. Nawet po długotrwałym zalaniu notatek, tekst zachowuje swój pierwotny kolor i czytelność.

Podsumowanie:

Montblanc Elixir Colorist Collection – Pourpre jest dla mnie niemałym, lecz bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Pierwotnie wydawało mi się, że będzie to najmniej ciekawy atrament z całej trójcy o nazwie Elixir. Po przetestowaniu wszystkich kolorów uważam, że jest on właśnie najciekawszą propozycją. Zdecydowanie polecam wszystkim miłośnikom barw purpurowych. Atrament wyceniono na około 80 Euro, co u nas przekłada się na ceny w okolicach 310-340zł. Czy atrament ten jest wart tej ceny? Myślę, że każdy musi odpowiedzieć na to pytanie indywidualnie. Ekskluzywne produkty producentów z segmentu premium rządzą się własnymi prawami, a linia Elixir zdecydowanie do produktów premium się zalicza. Ja Elixir Pourpre zdecydowanie polecam.

Za przekazanie atramentu do testu dziękuję firmie Legic, będącej dystrybutorem marki Montblanc oraz Butikowi Montblanc mieszczącemu się w Galerii Kazimierz w Krakowie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s