ATRAMENTY

Montblanc Elixir Parfumeur Marine Blue – test

Marine Blue to jeden z najnowszych atramentów perfumowanych wchodzących w skład kolekcji Elixir firmy Montblanc. Do tej pory jedynym niebieskim atramentem w linii Elixir, był Azure o jasnoniebieskim odcieniu. Można domniemywać, że Marine Blue będzie jego ciemniejszym uzupełnieniem – czy tak jest w rzeczywistości?

Opakowanie:

Karton z którego wykonano opakowanie jest bardzo wysokiej jakości. Elementy wykonane w kolorze czarnym mają delikatne prążkowanie w układzie wertykalnym. Na górnej ściance umieszczono logo producenta. Nazwa firmy wraz z pomniejszonym logo pojawia się na frontowej ściance. Pomiędzy zasadniczą częścią opakowania oraz pokrywą prześwituje kolorowa stawka, której barwa uzależniona jest od koloru wybranego atramentu. Na owej wstawce naniesiono oznaczenie kolekcji oraz nazwę odpowiedniego koloru.

Butelka:

Prostopadłościenny kałamarz wykonano ze transparentnego szkła. W odróżnieniu od klasycznych buteleczek firmy Montblanc, zakrętka jest kontynuacją całej formy. Na uwagę zasługuje sposób w jaki pracuje gwint zakrętki – wszystko jest spasowane bardzo precyzyjnie. Kałamarz mieści 50ml cieczy.

Atrament:

Kolor o nazwie Marine Blue może być nieco mylący. Rozbieżność pomiędzy skojarzeniami, a rzeczywistością otrzymywaną na papierze polega głównie na tym, że Marine Blue to w istocie szarość z lekką domieszką koloru niebieskiego. Szczerze muszę przyznać, że moje zdziwienie było spore, bo z reguły barwa na papierze odpowiadała kolorowi „podstawy” pudełka. Producent sam zresztą pisze o barwie tak:

The intense blue color is inspired by the colors of the sea.

Kolor na pewno nie jest intensywnie niebieski. Przyznam, że część osób może w ogóle nie dopatrywać się niebieskiej nuty biorąc Marine Blue po prostu za szarość. Jedyne skojarzenie z morzem jakie w tym momencie przychodzi mi do głowy, to ciemnoszare chmury kłębiące się ponad wzburzonym sztormem morzem.

Foto: Joel Gautraud (Stormy Ocean Loop / https://vimeo.com/179939350)

Nasycenie jest średnie. Trudno zresztą ocenić ten parametr, bo rozpatrując go w kategoriach koloru niebieskiego, trudno się tej barwy w ogóle dopatrzeć, a więc i oceniać jej nasycenie. Jeżeli analizujemy MB w kategoriach atramentu szarego, to nasycenie wypada co najmniej dobrze, dlatego że kolor jest wyraźny i notatki sporządzone przy jego użyciu charakteryzują się odpowiednio dużą czytelnością. W tym miejscu można nawet napisać, że jest to na papierze jedna z najbardziej wyrazistych szarości jakie są dostępne na rynku.

Zapach jest wyraźny i przyjemny – jest on też dosyć podobny do większości perfumowanych Elixirów. Być może baza zapachowa użyta jest ta sama. Nie poczytuję tego za wadę, dlatego że atrament ma przede wszystkim dobrze sprawować się podczas używania go w piórze wiecznym, natomiast zapach jest drugoplanowy.

Po względem strzępienia i przebijania, atrament ten zachowuje się niezwykle podobnie do innych Elixir’ów – mamy tutaj do czynienia z minimalnym strzępieniem oraz lekkim (średnim) przebijaniem. Przy użyciu szerokiej i podającej sporo atramentu stalówki, przebijanie jest widoczne nawet na papierze Rhodia DotPad.

Cieniowanie wypada dobrze – jest ono zdecydowanie zauważalne. W miejscach, gdzie cieczy zgromadziło się najwięcej, występują nawet delikatne szarozielone przebarwienia, które ciekawie ożywiają kolorystykę notatek.

Po względem przepływu Marine Blue zachowuje się wzorowo. Przepływ jest po prostu doskonały – zarówno podawanie cieczy jak i smarowanie stalówki są wykonywane bezbłędnie.

Wysychanie wypada podobnie tj. doskonale. Nawet obfita ilość cieczy, podawana na przeciętnie chłonne podłoże wysycha bardzo szybko. Jak widać na arkuszu testowym, wystarczyło niespełna 10 sekund aby test był w pełni suchy. Jest to wyjątkowo dobry rezultat biorąc pod uwagę, że stalówka „B” Lamy podaje atrament obficie.

Wodoodporność jest bardzo dobra. Woda wypłukuje kolor (o ile założymy, że był on uprzednio), jednak na papierze pozostaje bardzo wyraźna baza, która umożliwi nam bezproblemowe odczytanie treści notatek nawet po ich solidnym zamoczeniu.

Podsumowanie:

Montblanc Elixir Parfumeur Marine Blue to bardzo specyficzny atrament. Kolor wbrew założeniom nie jest niebieski i można wręcz uznać go nierzucającą się w oczy szarość. Można też napisać, że to właśnie wyrazisty szary kolor dla niektórych osób będzie jego atutem podobnie jak doskonały przepływ, błyskawiczny czas wysychania czy też znaczna wodoodporność. Każdy musi samodzielnie ocenić, czy taka kolorystyka mu odpowiada.

Za przekazanie atramentu do testu dziękuję firmie Legic, będącej dystrybutorem marki Montblanc oraz Butikowi Montblanc mieszczącemu się w Galerii Kazimierz w Krakowie.

2 odpowiedzi »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s