ATRAMENTY

Colorverse Rainy Day – test

Nazwa atramentu wydaje się być na tyle jednoznaczna, że niczym nas już nie zaskoczy podczas używania go na papierze. Okazuje się jednak, że producent przygotował małą niespodziankę.

Opakowanie:

Wykonane z białego kartonu wysokiej jakości pudełeczko ozdabiają charakterystyczne dla produktów Colorverse grafiki. Ich wręcz bajkowa stylistyka jest trudna do pomylenia z jakąkolwiek inną. Każdy kolor posiada swój indywidualny rysunek. Na przedniej etykiecie umieszczony dodatkowy (a właściwie główny) rysunek. W tym przypadku jest to podobizna spacerującego psa, który także został wystylizowany na postać z bajki.  Całość prezentuje się interesująco i schludnie. Jedyny minus to konieczność przecinania wieczka kartonu, aby dostać się do umieszczonego we wnętrzu kałamarza – po takim zabiegu nie da się już estetycznie domknąć pudełka.

Butelka:

Niewielka buteleczka ma prosty, ale schludny i nieco pękaty kształt. Przednia ścianka jest dodatkowo wklęsła – umieszczono na niej etykietę przedstawiająca wspomniany wcześniej podstawowy rysunek zależny od wybranego koloru, nazwę atramentu oraz oznaczenie pojemności kałamarza. Buteleczka została wykonana ze szkła i mieści 30ml cieczy. Prosta w formie zakrętka dobrze spełnia swoje zadanie, chociaż trzeba przyznać, że wizualnie mogłaby być nieco ciekawiej zaprojektowana. Na jej górnej powierzchni umieszczono nazwę producenta.

Atrament:

Rainy Day to oczywiście atrament niebieski. Jego barwna nie jest jednak tak jednoznaczna jak moglibyśmy podejrzewać. Niebieski kolor ma nieco zdjętej saturacji co dobrze komponuje się z szarugą deszczowych dni. Barwa otrzymała jednak odrobinę zieleni, która jest widoczna szczególnie mocno w przypadku najbardziej nasączonych cieczą miejsc, jak np. „kleks”. Taka szaro-zielonkawo-niebieska barwa kojarzy mi się albo z długimi opadami deszczu w miesiącach jesiennych, albo… z barwą nieba po burzy, kiedy to pierwsze promienie słońca zaczynają przedzierać się przez granatowe chmury. Niezależnie od skojarzeń, kolor jest ciekawy i dobrze nasycony.

Strzępienia i przebijania na papierze Rhodia nie odnotowałem. Cieniowanie jest bardzo dobre. Podobnie wysoko oceniam przepływ. Ciecz jest podawana sprawnie, a stalówka jest odpowiednio nawilżana podczas prowadzenia jej po powierzchni papieru.

Czas schnięcia wypada całkiem przyzwoicie. Po nieco ponad 10 sekundach, przeważająca część tekstu jest już sucha (oczywiście mówimy tutaj o wyniku dla szerokiej i podającej sporo atramentu stalówki „B”).

Wodoodporność jest słaba. Niby „coś” jesteśmy w stanie odczytać dzięki jasnożółtym liniom pozostającym na papierze, jednak odszyfrowanie treści notatek będzie zadaniem z pewnością trudnym.

Barwa papieru nieco odbiega na zdjęciach od rzeczywistej, ale taki zabieg był konieczny dla jak najwierniejszego oddania barwy atramentu.

Podsumowanie:

Colorverse Rainy Day zaskoczył mnie bardzo pozytywnie nie tylko właściwościami, ale też ciekawym kolorem. Polecam go także osobom, które chciałyby spróbować nieco mniej oczywistego koloru niebieskiego, a podobnych do Rainy Day inkaustów jest na rynku po prostu niewiele.

casadellastilografica_logo

Chciałbym podziękować sklepowi Casa della Stilografica za dostarczenie atramentu do testu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s