ATRAMENTY

Diamine Oxblood – TEST

diamine_oxblood_test_sm-1Atramenty Diamine uchodzą za takie, które nie tylko oferują dobrą jakość, ale i atrakcyjny stosunek zawartej objętości do ceny. Same w sobie wydają się niepozorne. Butelka ma stosunkowo proste linie a jej przysadzisty kształt nie zdradza stosunkowo dużej ilości zawartego w niej inkaustu. A jest go porządna porcja, która wynosi 80ml. W ofercie są także mniejsze opakowania. Sporym plusem takiego kształtu jest ich niesamowita stabilność. Żeby ją wywrócić to naprawdę trzeba się baaardzo postarać (a osobiście wydaje mi się to wręcz niemożliwe). Po odkręceniu korka, naszym oczom ukazuje się stosunkowo wąska szyjka, jednak jej średnica jest wystarczająca by zatankować pióro.

diamine_oxblood_test_sm-2Opisywany kolor zakupiłem w większej porcji. Zachęciły mnie głównie dobre opinie na temat koloru. Przyczyniła się do tego także chwytliwa nazwa oraz odcień na próbniku. Ostatecznie jednak nie jest to atrament, który często gości w moich piórach. Dlaczego? Jego przepływ nie jest najgorszy, ale w porównaniu do innych posiadanych odcieni, jest gęstszy.

diamine_oxblood_test_sm-3

diamine_oxblood_test_sm-5

Po prostu nie spływa tak gładko, a ja lubię jednak gdy pióro piszę miękko, przy użyciu jedynie delikatnego nacisku – można to porównać do takiego „maślanego” sunięcia po papierze. W piórze Duke trzeba jednak trochę siły włożyć by coś napisać. Nie jest to jakieś uciążliwe, ale jednak objawy są podobne jak w innych piórach zatankowanych tym kolorem, tzn. atrament ten potęguje „suchość” stalówki. Dlatego polecam raczej do mokrych stalówek.

diamine_oxblood_test_sm-7

diamine_oxblood_test_sm-8Kolor jest ładny, ciekawy i intrygujący zarazem. Nie jest to standardowa czerwień. Należy raczej szukać w palecie bordo z domieszką odrobiny czerwonego wina, które nadaje nutę purpury. Cieniowanie jest, chociaż nie poraża. Występuje ono głównie tam, gdzie podana zostanie większa ilość atramentu. Przecinające się linie raczej nie wykazują oznak cieniowania w miejscu nakładania się warstw koloru.

Papier: Oxford 90g

Papier: Oxford 90g

Schnięcie jest dosyć nietypowe, gdyż jak wspomniałem nie jest to inkaust, który można uznać za rzadki. Z drugiej strony nie schnie powalająco szybko – raczej należy powiedzieć, że wysycha umiarkowanie szybko, jednak nie w przypadku papieru Oxford 90g. Na tym papierze osoby mające problem z rozmazywaniem świeżo napisanego tekstu przeżyją traumę. Praktycznie do 15 sekund nie widać wielkiej różnicy i zdarza się że przy grubiej położonej warstwie dochodzi do tego że po np 15 sekundach możemy rozmazać litery tak samo jak po 1 sekundzie. Dopiero czas wynoszący około 20 sekund daje nam komfort nie martwienia się o możliwość rozmazania. Ja osobiście nie mam z tym problemu i na papierze Oxford’u piszę bez rozmazywania, ale jednak dla osoby np. piszącej lewą ręką może to być istotne. Na papierze biurowym (w tym przypadku Pol Lux 80g) sprawa jest prostsza. Papier ten jest znacznie miększy, a z uwagi na niższą gramaturę także bardziej nasiąkliwy, dzięki czemu na nim wysycha znacznie szybciej.

Papier: Pol Lux 80g

Papier: Pol Lux 80g

Czy polecam ten atrament? W sumie tak – ma bardzo ładną barwę, a jego cena jest bardzo atrakcyjna (zwłaszcza biorąc pod uwagę objętość butelki). Mimo, że nie stosuję go zbyt często to dostrzegam w nim pewien potencjał, który postaram się wykorzystać gdy zagości u mnie mokra i szeroka stalówka. Wtedy myślę, że będzie „jak znalazł”.

1 odpowiedź »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s