TESTY

Glycine Combat SUB – recenzja

glycine_sub_sm-1Obserwując rozwój rynku zegarkowego, trudno oprzeć się wrażeniu, że jedną z najliczniej reprezentowanych grup są czasomierze z zacięciem nurkowym – tzw. „diver’y”. Ma je w ofercie zdecydowana większość producentów. Sytuacja ta sprawia, że konkurencja wśród nich jest niezwykle zacięta. Na pewno korzysta na tym klient, który może przebierać spośród niezliczonych wzorów, czy też parametrów technicznych które charakteryzują interesujący go zegarek. Także rozpiętość cenowa jest znaczna. Te wszystkie elementy sprawiają, że konkurencja w tej kategorii jest zacięta i jak się to mówi „nie ma lekko”. Jak zatem na tle innych czasomierzy wypada tytułowy Glycine SUB?

glycine_sub_sm-5Trzeba przyznać, że całkiem nieźle. Przede wszystkim należy zauważyć, że plasuje się on w gronie zegarków przystępnych cenowo. Nie jest jednak równocześnie tani, co utrudnia mu konkurowanie z produktami oferowanymi przede wszystkim przez producentów z tzw. „dalekiego wschodu”. Należy jednak uczciwie przyznać, że został on wyceniony tak, by mógł znaleźć szerokie grono odbiorców.

glycine_sub_sm-6Koperta została wykonana ze stali nierdzewnej i mierzy 42 mm średnicy oraz 10,6 mm wysokości. Jej kształt jest zwarty, co w połączeniu z krótkimi uszami sprawia, że zegarek wydaje się „przyklejać” do nadgarstka. Producent zdecydował się na połączenie powierzchni polerowanych oraz satynowanych. Dzięki temu zabiegowi udało się połączyć militarny charakter zegarka z próbą nadania mu pewnego błysku. Jeżeli już przy uszach jesteśmy, to należy zauważyć, że w widoku bocznym są one mocno zagięte do dołu. Dzięki temu zegarek nie tylko nie odstaje od nadgarstka, ale również dobrze układa się w trakcie noszenia. Zakręcana koronka oraz pełny stalowy dekiel przyczyniają się do łatwiejszego zapewnienia odpowiedniej wodoodporności, która w tym przypadku wynosi 20 atm. Nie jest to wartość wyśrubowana, jednak owe „200m” daje możliwość zakwalifikowania go do kategorii diverów, a także zapewnia komfort podczas codziennego użytkowania.

glycine_sub_sm-14Oczywiście nieodłącznym atrybutem zegarków tego typu jest wydatny, szeroki, obrotowy pierścień lunety, który często bywa nazywany „bezelem”. W przypadku opisywanego czasomierza był on (podobnie zresztą jak koronka) pokryty złotą powłoką PVD. Kiedy Glycine zaprezentowało o raz pierwszy model dwukolorowy, szybko zaczęły padać głosy krytyki, że takie zestawienie, czy też w ogóle próba wplecenia elementów w złotym kolorze do diver’a jest z góry skazana na niepowodzenie. Muszę przyznać, że nie wydawały mi się te głosy bezzasadne, aczkolwiek najlepiej jest, gdy możemy zweryfikować swoje pierwsze odczucia z danym produktem w rzeczywistości podczas bezpośredniego kontaktu z nim. I wygląda to naprawdę dobrze. W połączeniu z niebieską wkładką pierścienia lunety, dostajemy ciekawy kontrast, który po prostu wygląda dobrze. Do wypełnienia tego elementu użyto oczywiście szkła szafirowego, które niewątpliwie podnosi użyteczność zegarka jako „kompana dnia codziennego”. Osobiście myślę, że kolejnym dobrym krokiem było by zastosowanie ceramicznej wkładki pierścienia lunety zamiast aluminiowej. Wtedy wierzch zegarka byłby jeszcze bardziej odporny na zarysowania. Aczkolwiek nie ma co przesadzać – podobny materiał jest przecież stosowany w wielu zegarkach i sprawdza się bardzo dobrze. Jak już wspomniałem wcześniej, dekiel jest pełny. Na jego powierzchni poza podstawowymi informacjami, umieszczono nazwę i logo producenta. Matowa powierzchnia tła wewnętrznego medalu wygląda bardzo dobrze, chociaż osobiście jestem zwolennikiem głębokiego grawerowania tego elementu.

glycine_sub_sm-17Kaliber GL 224 z automatycznym naciągiem sprężyny oferuje 38 godzin rezerwy chodu. Pracuje on z częstotliwością 4 Hz (28880 VpH), a do łożyskowania jego ruchomych elementów użyto 25 kamieni. Z uwagi na krótki okres zapoznawania się z zegarkiem, trudno mi wypowiedzieć się na temat dokładności chodu, aczkolwiek na podstawie doświadczeń z innymi czasomierzami tego producenta jestem przekonany, że parametr ten stoi na wysokim poziomie.

glycine_sub_sm-20Na niebieskiej tarczy panuje porządek – prosta, biała podziałka minutowa otacza ją zewnętrznym pierścieniem. Kolejnym elementem są indeksy godzinowe, których pola zostały wypełnione Super LumiNovą. Tym samym rodzajem materiału wypełniono wydatne oraz proste w formie wskazówki, które podobnie jak inne elementy, również zostały pokryte powłoką PVD. Siła świecenia jest przyzwoita, jednak trudno mówić o rewelacji, gdyż moc z jaką świecą poszczególne elementy stosunkowo szybko ulega osłabieniu. Jednak uczciwie podchodząc do tematu, trzeba z cała pewnością stwierdzić że jest wystarczająco dobrze by odczytać aktualny czas po wejściu np do garażu podziemnego czy innego nieoświetlonego pomieszczenia.

glycine_sub_sm-2Całość uzupełnia logo producenta oraz okienko datownika. Całość prezentuje się interesująco i myślę, że czasomierz ten jest wart uwagi. Oczywiście jak już uprzednio wspomniałem, zdecydowanie polecam obejrzenia go „na żywo”. Jakość wykonania stoi na bardzo dobrym poziomie. Wszystkie elementy wykonane są poprawnie i dokładnie. Nie udało mi się odnaleźć jakiejkolwiek niedoróbki – nawet podczas wykonywania zdjęć w dużym powiększeniu. Jest to warte pochwały, gdyż nie jest to tak oczywiste jak mogłoby się wydawać.

glycine_sub_g

W tym miejscu chciałem podziękować Piotrowi Sobocie z firmy Morwa – będącej dystrybutorem zegarków marki Glycine w Polsce.

3 odpowiedzi »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s