Glycine

Glycine Combat Sub „Phantom” – recenzja

glycine_combatsub_phantom_sm-1Glycine Combat Sub już kilkukrotnie pojawiał się na łamach Zegarki i Pióra, wobec czego w ramach opisu parametrów polecam zapoznać się z pierwszą recenzją umieszczoną TUTAJ. Wszak najnowsza propozycja to ewolucja stylistyczna, a można rzecz, że wręcz kolorystyczna tamtego wariantu.

Co zatem się zmieniło? Dla jednych wszystko, dla drugich praktycznie nic. Wymiary, kształt koperty, czy wodoodporność pozostały takie same jak w zegarku, do którego umieszczono odniesienie. Zmieniły się jednak pewne detale, które na swój sposób są na pewno istotne. Pierwszym z nich jest logo. „Korona” otrzymała „skrzydła”, które mają podkreślać lotnicze konotacje firmy. Nowe logo odnajdziemy nie tylko na cyferblacie, ale także na umieszczonej na godzinie 3 zakręcanej koronce.

glycine_combatsub_phantom_sm-4

glycine_combatsub_phantom_sm-3

glycine_combatsub_phantom_sm-5

glycine_combatsub_phantom_sm-6

glycine_combatsub_phantom_sm-7

glycine_combatsub_phantom_sm-8Drugą łatwo dostrzegalną zmianą jest nowa kolorystyka cyferblatu. Właściwie można powiedzieć, że osiągnięta została ona za sprawą jasnopomarańczowej barwy substancji luminescencyjnej, z której wykonano indeksy godzinowe, oraz za pomocą której wypełniono częściowo ażurowane wskazówki.

Z mniej oczywistych elementów, co do których nie mam 100% pewności, to wydaje mi się, że producent ulepszył powłoki antyrefleksyjne. Potrójna warstwa umieszczona na spodniej stronie szkła sprawdza się naprawdę nieźle i mam wrażenie, że pod tym względem jest poprawa w stosunku do modeli, które dane mi było wcześniej fotografować (zwłaszcza w kontekście klasycznej czarnej SUB ’11).

Z tytułowym zegarkiem otrzymałem do zdjęć pasek typu „nato”, a nie klasyczną bransoletę, co również jest ciekawym akcentem. Cały zestaw zresztą wygląda na dobrze spasowany kolorystycznie oraz pod względem lekko vintage’owego charakteru.

glycine_combatsub_phantom_sm-11

glycine_combatsub_phantom_sm-9

glycine_combatsub_phantom_sm-10

glycine_combatsub_phantom_sm-12

glycine_combatsub_phantom_sm-13

glycine_combatsub_phantom_sm-15

glycine_combatsub_phantom_sm-14Podsumowanie:

Moim zdaniem subtelne zmiany spowodowały, że w ofercie firmy Glycine pojawił się ciekawy, lekko nawet historyzujący wariant modelu SUB. Zastosowane zmiany kolorystyczne lekko ożywiły oferowaną dotąd „czarną” odmianę tego czasomierza. Do gustu przypadł mi właśnie komplet z czarno-szarym paskiem typu „nato”.

Zegarek do recenzji dostarczyła firma Morwa – będąca dystrybutorem zegarków marki Glycine w Polsce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s