ATRAMENTY

Sailor Nagasawa-Kobe – No. 46 Nagisa Museum Grey – test

sailor_kobe_46_sm-3Szczerze powiedziawszy, gdy zobaczyłem pierwszy test tego atramentu, nie porwał mnie. Gdyby nie fakt, że otrzymałem próbkę tego koloru, to pewnie nie miałbym okazji przyjrzeć mu się bliżej. Dlaczego? W kolekcji mam już kilka szarych atramentów, które w dodatku nie znajdują się na szczycie mojej piramidy preferencji. Niemniej podczas testu zmieniłem zdanie o tym atramencie, i obecnie uważam go za całkiem ciekawą propozycję.

Opakowanie:

Atramenty z serii Kobe sprzedawane są w kartonowym opakowaniu koloru czarnego. Na jego powierzchni umieszczono grafikę będącą wspólnym mianownikiem wszystkich atramentów z serii. Co ciekawe – najmocniej wyróżnionym napisem jest „Kobe INK”. W pierwszym momencie trudno nawet zorientować się, jaka firma jest tak naprawdę producentem owego inkaustu. Dowiedzieć się możemy natomiast, że jest to „atrament dla piór wiecznych”, oraz że butelka zawiera 50ml płynu. Dosyć enigmatyczne oznaczenie, ale całość robi dobre wrażenie. Karton jest niezłej jakości, chociaż generalnie nie powoduje równocześnie szybszego bicia serca.

sailor_kobe_46_sm-1Butelka:

Ciecz zawarta jest w charakterystycznej dla firmy Sailor butelce. Ma ona objętość 50ml. Jej forma jest prosta, ale moim zdaniem funkcjonalna, a jej wygląd jest przyjemny dla oka. Szeroki korek sprawia, że umieszczenie dowolnego pióra w otworze butelki jest bezproblemowe. Z przodu naczynia umieszczono niewielką, prostokątną etykietę. Moim zdaniem prezentuje się ona naprawdę ładnie. Podsumowując, butelka bardzo mi się podoba. Być może nie jest to najpiękniejszy kałamarz na rynku, ale jest na pewno ładny i prezentuje się schludnie. Ta prostota na swój sposób urzeka. Typowo japoński pragmatyzm.

Atrament:

Dlaczego zmieniłem zdanie? Otóż już od pierwszego przytknięcia stalówki „B” pióra Kaweco Sport daje się wyczuć doskonały przepływ i świetne nawilżenie stalówki. Pióro prowadzi się po papierze jak po aksamicie. Podobnie ma się sprawa z bardzo dobrym cieniowaniem. Kolor to taka wypadkowa pomiędzy niebieskim i szarym. Można też pokusić się o stwierdzenie, że jest to taki „szary blue-black”.

Jeżeli chodzi o czas schnięcia to jest on błyskawiczny. Potrzeba około 10 sekund aby uzyskać suchy tekst, natomiast już po 5 sekundach rezultat można uznać za w pełni zadowalający.

Jak to ma miejsce w przypadku zdecydowanej większości atramentów firmy Sailor – nie będziemy mieli problemów ze strzępieniem czy przebijaniem. Nawet wylanie sporej ilości cieczy na papier nie powoduje przebijania. Komplet wysoko ocenianych parametrów uzupełnia całkiem niezła wodoodporność.

sailor_kobe_46_sm-4

sailor_kobe_46_sm-5

sailor_kobe_46_sm-6

sailor_kobe_46_sm-2

sailor_kobe_46_sm-7

sailor_kobe_46_sm-8

sailor_kobe_46_sm-9

sailor_kobe_46_sm-10

sailor_kobe_46_sm-11

sailor_kobe_46_sm-12

sailor_kobe_46_sm-13

sailor_kobe_46_sm-14

sailor_kobe_46_sm-15

sailor_kobe_46_sm-16Podsumowanie:

Jeżeli lubicie szare bądź szaroniebieskie atramenty – rozważcie zakup tego atramentu. Świetne parametry i niezła wodoodporność sprawiają, że warto się nim zainteresować. Gdybym miał mniej szarych atramentów w swoim posiadaniu, to rozważyłbym zakupienie butelki Sailora KOBE #46. Polecam.

Chciałem podziękować użytkownikowi Visvamitra z Forum o Piórach za udostępnienie próbki tego atramentu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s