Montblanc

Montblanc Heritage Collection Rouge et Noir Special Edition – test

Kolekcja Heritage, a zwłaszcza modele Rouge et Noir stanowią bardzo mocny powrót do korzeni przyborów piśmienniczych. W 2016 roku podczas świętowania 110 rocznicy postania firmy, zaprezentowano tytułową kolekcję, która miała się odwoływać bezpośrednio do modeli z 1909 roku. Zdecydowano się na wiele zapożyczeń nie tylko w obrębie kolorystyki, symboliki, ale przede wszystkim formy. Podobnie jak historyczne pióra wieczne, tak i nowe Rouge et Noir przybrały mocno podłużny lecz smukły kształt. O szczegółach jednak nieco później.

Pióro dostarczane jest w niewielkim kartonowym opakowaniu, które jednak ma wysoką jakość, której można oczekiwać od producenta z segmentu premium. Samo pudełko również bardzo mocno nawiązuje swoją czarno-czerwoną kolorystyką do barw kolekcji Heritage. W jego wnętrzu znajdziemy właściwe pudełko. Myślę, że wielkość i forma opakowania jest rozsądnym balansem pomiędzy opakowaniem dla luksusowego przyboru piśmienniczego, a pudełkiem, w którym takie pióro mogło być oferowane 110 lat temu.

Jeżeli chodzi o wspomnianą na początku formę, to pióro jest bardzo smukłe. Powoduje to nawet pewne zaskoczenie. Większość współcześnie produkowanych piór wiecznych jest znacznie bardziej pękatych aniżeli Rouge er Noir. Wbrew pozorom, taka forma nie powoduje żadnego dyskomfortu. Pióro jest dobrze zbalansowane i wygodnie trzyma się je w dłoni. Sekcja jest wykonana z metalu, co mnie absolutnie nie przeszkadza. Nietypowo umiejscowiono gwint służący do mocowania skuwki – znajduje się on na początku sekcji, w pobliżu stalówki. Jest on na tyle drobny, że nie wcina się w palce, a przy tym jest tak precyzyjny, że skuwkę mocuje się bez najmniejszego problemu. Trudno mi odnieść się do tego, że gwint sekcji jest metalowy, natomiast gwint w skuwce wykonano z żywicy – myślę, że dopiero długotrwałe użytkowanie pozwoli odpowiedzieć na pytanie o żywotność takiego układu. Trzeba jednak przyznać, że gwint pracuje niezwykle gładko – wręcz aksamitnie. Ze wspomnianym gwintem z przodu sekcji wiąże się drobna, acz nieco uciążliwa przypadłość. Po wyjęciu pióra z kałamarza podczas jego napełniania, dosyć trudno dokładnie wyczyścić rowki tak drobnego gwintu.

Prosta forma skuwki uzupełniona została uzupełniona podobizną węża, który stanowi jednocześnie klips. Element ten jest niezwykle charakterystyczny dla piór Montblanc. Taki sposób kształtowania klipsa sprawia, że całość prezentuje się widowiskowo. Skuwkę wieńczy wypukłe logo producenta, które okala koralowe tło, co stanowi odwzorowanie zakończenia skuwki pierwowzoru.

Pióro łączy elementy lakierowane (korpus) oraz wykonane z żywicy (skuwka). Połączone są one z taką dbałością o fakturę i kolor, że nie widać żadnych różnic pomiędzy poszczególnymi elementami, co należy zaliczyć na plus, gdyż nie wszystkim producentom taka sztuka się udaje.

Wewnątrz korpusu zamontowano system piston filler. Jego obsługa jest możliwa za pomocą pokrętła, które znajduje się na zakończeniu pióra.

Stalówka została wykonana z 14 karatowego złota, a następnie została ona pokryta warstwą rodu. Na powierzchni tego elementu umieszczono podobiznę głowy węża. Producent deklaruje, że stalówka jest ręcznie wykańczana.

Jeżeli chodzi o to jakimi właściwościami piśmienniczymi cechuje się to pióro, to muszę przyznać, że jest to najwygodniejsze smukłe pióro jakim dane mi było pisać. Pióro jest cienkie, ale i długie zarazem więc w przeciwieństwie do wielu piór tzw. „vintage” nie ma problemu z układaniem się narzędzia w dłoni. Sekcja pomimo, że jest metalowa, to jej powierzchnia jest szczotkowana więc pióro nie ślizga się w palcach. Skuwki nie da się założyć na tył korpusu, ale całość jest bardzo dobrze wyważona więc takie zabiegi nie są potrzebne. Stalówka sunie z przyjemnym, wręcz aksamitnym oporem po papierze. Ilość podawanego atramentu można określić jako nieco większą niż umiarkowana. Cieczy jest na tyle dużo, że kolor atramentu wciąż jest odpowiednio eksponowany, jednak nie jest to też stalówka „lejąca”, która sprawiałaby, że na wysychanie zanotowanego tekstu będziemy zmuszeni czekać zbyt długo. Elastyczność stalówki jest raczej znikoma przez co wraz ze zmianą siły docisku stalówki do powierzchni papieru nie uda nam się mocno wpłynąć na szerokość linii, jednak sama stalówka jest świetnie oszlifowana i pisanie nią z pewnością należy do doświadczeń przyjemnych. Nawet sporządzanie dłuższych notatek nie stanowiło zbytniego obciążenia dla dłoni.

Podsumowanie:

Montblanc Heritage Rouge et Noir to bardzo ciekawe pióro wieczne. Klasyczna, prosta forma stanowi bardzo udaną reminescencję historycznych wzorców. Do wyprodukowania pióra użyto starannie dobranych materiałów wysokiej jakości. Tym co niezmiennie doceniam w przyborach piśmienniczych jest jakość wykonania – nawet pod dużym powiększeniem widać ogromną precyzję wykonania każdego z elementów. To sprawia, że pióra Montblanc uważam za najlepsze jeżeli chodzi o dokładność wykonania. Całości dopełnia stalówka która oferuje bardzo dobre właściwości piśmiennicze. Pióro wyceniono na około 2880zł.

Za przekazanie produktu do testu dziękuję firmie Legic, będącej dystrybutorem marki Montblanc oraz Butikowi Montblanc mieszczącemu się w Galerii Kazimierz w Krakowie.

5 odpowiedzi »

      • oglądałem próbki pisania nie są rewelacyjne , atrament nierównomiernie rozprowadzony, przy takiej klasie pióra nie powinno tak być , ale to szczegół
        pozdrawiam

      • Każde pióro wieczne podaje mniej atramentu, gdy stalówka jest słabiej dociskana oraz więcej gdy siła nacisku się zwiększa. Z tego też między innymi powodu oraz ze względu na budowę pióra wiecznego, kreślone piórem linie na początku są jaśniejsze, a ich końce ciemniejsze. To nie jest absolutnie żadna wada testowanego pióra. Proszę wziąć pod uwagę także to, że próbki pisma są sfotografowane z wielokrotnym powiększeniem w stosunku do wielkości rzeczywistej. Na cieniowanie ma także wpływ użyty atrament. Tak naprawdę aby uniknąć cieniowania to trzeba by zastosować tusz (a i to nie każdy) oraz stalówkę o właściwie zerowym ugięciu. Najprostszym sposobem jest jednak zastosowanie długopisu bądź pióra kulkowego. Cieniowanie to jeden z atutów, dla którego wiele osób wybiera właśnie pióro wieczne.

      • Zgadzam się całkowicie ,cieniowanie to piękna sprawa /kaligrafowanie/ jeżeli jest zamierzone a jeśli jest chaotycznie to już mniej ciekawie , ale zależy co kto lubi. Proszę zapomnieć o moich uwagach starego dziwaka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s