Tag Heuer

Tag Heuer i Monaco Grand Prix – cz. 1 (Monaco Full Black)

Foto: Materiały prasowe marki Tag Heuer

Foto: Materiały prasowe marki Tag Heuer

W związku z dorocznym wydarzeniem, będącym jednym z najbardziej wyczekiwanych i emocjonujących przez większości miłośników motoryzacji, jakim jest bez wątpienia wyścig Monaco Grand Prix – marka Tag Heuer postanowiła podkreślić swoje silne związki ze światem sportów motorowych. Zaprezentowano trzy zegarki, które są wariacją na temat modeli z regularnych kolekcji.

W 1911 roku odbył się pierwszy „Rallye de Monte-Carlo” – w tym samym roku Tag Heuer opatentował i wprowadził swój ” Time of Trip”, który był pierwszym 12 godzinnym stoperem mogącym być montowanym w desce rozdzielczej samochodu bądź samolotu. Co więcej – w 1916 roku zaprezentowano nową konstrukcję stopera, która pozwalała mierzyć czas z dokładnością do 1/100 części sekundy – nawet dziś ten wynik robi wrażenie. W końcu mówimy o pomiarze realizowanym w pełni mechaniczne.

Wśród najważniejszych faktów można wymienić:

  • pierwsza firma zegarmistrzowska sponsorująca profesjonalnego kierowcę —Jo Siffert, 1969.
  • marka, której model zagrał ze Steve’m McQueen’em w Le Mans – wbrew pozorom było to istotne wydarzenie dla marki Tag Heuer, 1971.
  • pierwsza firma zegarmistrzowska będąca partnerem zespołu Grand Prix —Scuderia Ferrari, 1971-1979.
  • firma zegarmistrzowska, która zdobyła najwięcej zwycięstw w Monaco (15 wygranych) w roli długofalowego partnera wspierającego Formułę 1 (29 lat) z McLaren Mercedes —1985 do dziś.
  • oficjalny chronometrażysta Formuły 1, 1992-2003 —1/1,000 sekundy.
  • oficjalny chronometrażysta Indy Racing League, 2004-2006, ponownie w 2014 —1/10,000 sekundy
  • oficjalny partner Monaco Grand Prix oraz Automobile Club of Monaco (ACM) —2011 do dziś

Tego typu osiągnięcia w dziedzinie mechaniki precyzyjnej, zaowocowały tym, że na dzień dzisiejszy marka Tag Heuer może poszczycić się najdłuższą spośród wszystkich firm zegarmistrzowskich, współpracą z Formułą 1.

Dziś przyjrzymy się pierwszemu z nich, a mianowicie modelowi Monaco – Full Black. Model ten, zwłaszcza w wersji wzbogaconej o funkcję stopera, stał się jedną z ikon balansujących na granicy sportów motorowych oraz zegarków mechanicznych. Do dziś, zegarek ten jest kojarzony z osobą Steva McQueen’a i filmem opowiadającym o wyścigu w Le Mans, o czym wspomniano już wcześniej.

Koperta to potocznie tzw. „kostka”, jednak jej pionowe krawędzie są delikatnie wypukłe – wykonano ją ze stali nierdzewnej, a następnie pokryto węglikiem tytanu (jest to ta sama powłoka, którą zastosowano w modelu V4 o którym pisałem TUTAJ ). Ma to zapewnić znacznie większą odporność powłoki w stosunku do popularnych pokryć PVD. W końcu to zegarek pod szyldem „full black”, więc czerń musi być wszechobecna – także koronka wykonana została w ten sposób. Wymiary koperty to 37×37 milimetrów – jest to można powiedzieć „tradycyjny” rozmiar dla modelu „Monaco” i bardzo dobrze, że taki pozostał w tym przypadku. Wspominam o tym ze względu na wprowadzenie do sprzedaży wersji o wymiarach 39×39 milimetrów, które są już zbyt duże, i spora liczba osób skarży się, że zegarek nie układa się już tak dobrze na nadgarstku. Z przodu koperty wygrawerowano logo producenta. Wodoodporność wynosi 50m.

Na czarnej tarczy umieszczono duże i wyraźne, polerowane indeksy godzinowe, które swym kształtem nawiązują do wskazówek. Mają one prosty kształt oraz również zostały wypolerowane. To co jednak odróżnia je od indeksów to ażurowanie blisko połowy ich długości, co nadaje im przestrzenności. Tak indeksy jak i wskazówki, wypełnione zostały materiałem luminescencyjnym dla łatwiejszego odczytu czas, w niesprzyjających warunkach oświetleniowych. Na godzinie 6 umieszczono subtarczę sekundnika, którego wskazówkę zabarwiono na kolor czerwony. Całość uzupełnia okienko datownika na godzinie 3. Cyferblat chroni szafirowe szkło, którego wystające fazowane krawędzie świetnie komponują się z kształtami koperty. Tego samego rodzaju szkła użyto do wypełnienia dekla, dzięki czemu możemy obserwować pracę mechanizmu oznaczonego jako Calibre 6, który posiada automatyczny naciąg sprężyny.

Zegarek oferowany jest na czarno czerwonym pasku ze skóry cielęcej. Jutro i pojutrze pojawi się wpis o pozostałych dwóch czasomierzach więc jak by powiedział prezenter telewizyjny: „stay tuned!” (tłum. „zostańcie z nami” 😉 ).

Kategorie: Tag Heuer, ZEGARKI

2 odpowiedzi »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s