ATRAMENTY

Montblanc James Dean – Rebel Red

Czerwone atramenty to przeważnie uzupełnienie oferty danego producenta, aniżeli jej podstawowy trzon. W czerwieniach firmy Montblanc jest jednak coś, co sprawia, że pomimo koloru uznawanego za krzykliwy na kartce papieru, chce się nimi pisać codziennie.

Opakowanie:

Tradycyjnie już produkt zapakowany jest w prostopadłościenne, bardzo dobrej jakości, kartonowe opakowanie. Jego kolorystyka jest dopasowana do tematyki całej kolekcji. Nawet pomimo nieco klasycznych kolorów, wyróżnia się ono na sklepowej półce bądź też na blacie naszego biurka. Na przedniej ściance zamieszczono grafikę przedstawiającą bohatera całej kolekcji. Pasek poniżej zdjęcia, oraz wewnętrzna część pudełka zostały wykonane mają barwę sugerującą docelowy kolor uzyskiwany za pomocą tego atramentu na papierze.

Butelka:

Kałamarz mieści 50ml atramentu. Buteleczka posiada lekko karbowane ścianki. Kałamarz wygląda bardzo elegancko. Jakości wykonania nie można dać oceny innej niż „6”. Charakterystyczna zakrętka jest dość masywna, bardzo prosta, a jednocześnie sprawia, że butelka wygląda naprawdę świetnie. Jej zwieńczenie zdobi logo producenta.

Atrament:

Początkowo byłem nieco sceptyczny. Czerwień towarzysząca całej kolekcji poświęconej Jamesowi Deanowi wydawała mi się przyjemna w odbiorze, ale równocześnie nieco odważna. Założyłem, że dla wielu klientów czerwone pióro czy też pisanie czerwonym atramentem będzie nieco przesadną ekstrawagancją w codziennym użytkowaniu. Firma Montblanc jednak miała, czy nawet ma w swojej ofercie inkausty, które pokazywały, że daną barwę można przygotować tak, by zachęcić nawet skrajnych sceptyków. Lubię atramenty w odważnych kolorach, a testowany już Corn Poppy Red uważam za najlepszą czerwień jaka jest na rynku. Od tej pory mieliśmy jeszcze kilka ciekawych produktów z palety czerwieni. Pojawił się też atrament dedykowany poprzedniej edycji Małego Księcia (poprzedniej, bo obecnie przybory piśmiennicze w kolorze niebieskim doczekały się odpowiedników w brązie, które stanowią niejako nową edycję). Po tym przydługim wstępie, czas na przejście do sedna. Odniosłem wrażenie, że Rebel Red to coś pomiędzy Corn Poppy Red, a Red Fox, tj. że jest to klasyczna czerwień przełamana ciepłą pomarańczą. Nie gorszy, nie lepszy, ale inny. Jest naprawdę ciekawy i atrakcyjnie prezentuje się na papierze.

Nasycenie jest bardzo dobre – kolor jest intensywny, a pisany przez nas tekst charakteryzuje się wysoką czytelnością.

Przepływ również jest wzorowy. Ciecz jest podawana bezproblemowo, niezależnie od prędkości pisania czy też kreślenia linii. Sama stalówka również otrzymuje odpowiednie nawilżenie. Cieniowanie również trudno ocenić inaczej niż bardzo wysoko. Czerwone atramenty niejednokrotnie borykają się z problemami w tym aspekcie, gdyż przez swoją wodnistość, nie powodują znacznego zróżnicowania pomiędzy fragmentami o różnym stopniu nasycenia cieczą. W tym przypadku cieniowanie jest zauważalne z łatwością, a osiągana paleta barw jest szeroka. Co więcej, w przypadku najmocniej nasączonych atramentem fragmentów, pojawiają się połyskujące na srebrno fragmenty.

Strzępienia i przebijania nie zauważyłem. Czas wysychania nie jest najszybszy – dla niektórych osób może on być nieco długi. Przy użytkowaniu szerokich i mokrych stalówek jest to jednak dla większości atramentów podobny problem. W cieńszych gradacjach stalówek, oraz przy zastosowaniu bardziej chłonnego podłoża (jak chociażby popularny papier ksero), sytuacja ulega diametralnej poprawie.

Wodoodporność nie jest mocną stroną tego atramentu, ale równocześnie trzeba rzetelnie przyznać, że notatki zamoczone wodą, uda się odczytać. Na papierze zostaje na tyle wyraźny ślad, że nie będzie to specjalnie trudne, chociaż z pewnością nie można go kwalifikować jako atramentu jakkolwiek permanentnego.

Podsumowanie:

James Dean Rebel Red to ciekawy atrament. Stanowi udane uzupełnienie oferty pomiędzy klasyczną i czystą czerwienią, a typowym pomarańczem (czy też kolorem pomarańczowo-brązowym). Bardzo dobre właściwości sprawiają, że produkt ten zdecydowanie polecam.

Za przekazanie atramentu do testu dziękuję firmie Legic, będącej dystrybutorem marki Montblanc oraz Butikowi Montblanc mieszczącemu się w Galerii Kazimierz w Krakowie.

1 odpowiedź »

  1. Dzień Dobry
    Rzeczywiście to ciekawa czerwień. Mam jednak ten problem, że nie znajduje pełnego zastosowania dla tego koloru. Praca wyklucza jego stosowanie. Zostaje wykorzystanie w domu. Właściwości atramentu bardzo dobre no i to ciekawe cieniowanie. Ale w wyborze jego i MB Hadrian, ten drugi wydaje mi się ciekawszy. Ale to moja subiektywna ocena. Dziękuję za ten test i czekam na kolejne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s