W SZKLANECZCE...

Kavalan Concertmaster Port Cask Finish

Whisky z Tajwanu? Dla wielu miłośników whisky, kojarzy się ona nieodmiennie ze Szkocją bądź Irlandią. Nie można zapomnieć o whiskey z USA, ale Tajwan? Tradycja destylarni, która jest producentem tytułowego trunku nie sięga co prawda tak daleko w przeszłość, jak wielu odpowiedników z wymienionych wcześniej regionów, jednak rozwija się ona niezwykle dynamicznie. Zainwestowano znaczące ilości środków finansowych oraz zatrudniono odpowiednich ludzi, co przełożyło się na osiągnięcie sukcesu w krótkim okresie czasu. W ciągu pierwszych dziesięciu lat, destylarnia zdobyła 180 medali i wyróżnień. Concertmaster finiszowany jest w beczkach po Porto Ruby, Tawny i Vintage Port. Producent nie podał wieku na etykiecie, ale uwzględniając klimat Tajwanu, który wpływa na znaczne przyspieszenie procesu dojrzewania w stosunku do np Szkocji, to nawet kilkuletnia whisky może posiadać bogaty i złożony smak.

Zapach: rodzynki, śliwka, wiśnie, babka panettone, odrobina toffi, miodu i ziół – czuć również charakterystyczny dla porto zapach, co jest efektem finiszowania tej whisky właśnie w beczkach po trzech rodzajach tego wina.

Smak: początkowa słodkość szybko uzupełnia się o aromat gruszki, śliwki, a nawet przebijającej się czarnej porzeczki. Całość dopełnia dębina. Momentami ciecz wydaje się nieco szklista w smaku – jeżeli można użyć tak nietypowego porównania.

Finisz: średnio długi, ale przyjemny. Głównie przebijają się nuty gorzkiej czekolady, porzeczki (jednak tym razem bardziej czerwonej niż czarnej). Nadal wyczuwam też gruszkę.

ABV: 40%

Podsumowanie:

Po recenzjach w internecie widać, że wiele osób doszukuje się różnych smaków, pomimo pewnego wspólnego mianownika. Udowadnia to bogactwo i złożoność tej whisky. Jest to trunek wyróżniający się pozytywnie na tle popularnych od pewnego czasu produktów typu NAS ze Szkocji. Porto nie należy do moich ulubionych win, co nie znaczy, że nie doceniam dobrego porto. Kavalan Concertmaster to jedna z ciekawszych whisky finiszowanych w beczkach po tym specyficznym winie, jakich dane mi było próbować, dlatego polecam – myślę, że nie będziecie zawiedzeni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s